W samym sercu komiksów i filmów o X-menach jest zawsze obecna filozoficzna batalia pomiędzy Profesorem X a Magneto. Gdyby nie ta fundamentalna różnica zdań, być może X-meni i ich historia nie mogłyby rozwijać się przez ostatnie 40 lat. W związku z nadciągającą premierą filmu o X-menach (maj 2006; Oskar) zdecydowaliśmy, że najwyższy czas przyjrzeć się bliżej motywom i metodom marvelowskich rywali.
Profesor X i Magneto, stworzeni w latach sześdziesiątych, zostali ukształtowani na wzór odpowiednio Martina Luthera Kinga i Malcolma X. Obydwaj pragną tego samego: świata, w którym mutanci byliby akceptowanymi członkami społeczeństwa, mogącymi żyć bez strachu. Co prawda w częsci historii i u częsci autorów aspiracje magneta są nieco barrdziej egoistyczne i nieco bardziej wybujałe. Ale zasadniczo obydwaj chcą tego samego- mają tylko zupełnie odmienne wizje tego, jak ten cel osiągnąć.
Xavier wierzy, że jedynym sposobem na pokój i spokojne życie wśród Homo Sapiens jest pokazanie, że jakkolwiek mutanci mogą różnić się "z wyglądu", pozostają jednak ludźmi. Agresja zdaniem Profesora X służy tylko eskalacji konfliktu i zwiększa przepaść między mutantami a ludnością. Mimo że X-meni często używają swoich mocy w walce, robią to prawie wyłącznie przeciwko innym mutantom lub w samoobronie.
Magneto natomiast nie zamierza potulnie dać się zamknąć w obozie ani pozwolić na eksterminację mutantów. Według niego jedynym sposobem na walkę z ludźmi jest okazanie mocy. Jeśli ktoś rzuci butelką w mutanta, mutant powinien odpowiedzieć rzucając weń samochodem. To nie jest tak (przynajmniej na ogół), że Magneto chce podporządkować sobie rasę ludzką. On po prostu nie widzi żadnego powodu żeby cierpieć z powodu prześladowań, skoro moc jego i jemu podobnych może przynieść bezzwłoczny (jeśli nie ostateczny...) kres aktom przemocy ze strony ludzi.
Można prześledzić tę różnicę w przekonaniach zaczynając od ich dzieciństwa. Xavier został wychowany w normalnym domu. Złość męża jego matki była skierowana na jego przyrodniego brata, Caina Marko. Xavier był świetnym uczniem, co częściowo zawdzięczał swojej mocy. Odebrał doskonałe wykształcenie i mimo, że jak każdy, miał trudniejsze chwile, cieszył się uprzywilejowanym życiem. Nie było w życiu Xaviera żadnych mrocznych wydarzeń, które ukazały by mu ciemną stronę ludzkiej natury. Xavier mógł sobie pozwolić na zostanie pacyfistą.
Magneto dorastał w obozie koncentracyjnym. Żyd (albo Cygan, w zależności od autora komiksu), Erik Magnus Lehnsherr był skazany na śmierć od chwili kiedy dostał się do Auschwitz. Widział jak naziści zastrzelili jego rodziców. On też miał zginąć, ale naziści nie chcieli marnować kuli na słabego chłopca. Wrzucono go do zbiorowego grobu, ale Erikowi udało się wygrzebać po ciałach- to uratowało mu życie, ale było małą pociechą po stracie rodziny.
To doświadczenie jakim była dla Magneto wojna i prześladowania które spotkały go później, po tym jak zaczął używać swojej mocy (jego żona opuściła go z obrzydzenia), ukształtowało go takim jakim jest dziś. Przysiągł nigdy nie patrzeć bezczynnie na mordowanie "innych". Chociaż łatwo jest potępiać Magneto za jego brutalne postępowanie, nie da się zaprzeczyć emocjonalnym podstawom jego twardego stanowiska.
W latach sześdziesiątych, w Hajfie w Izraelu, Xavier i Magneto byli przyjaciółmi. Obydwaj wkrótce wejdą na przeznaczone im ścieżki, ale w tym momencie nadal każdy z nich mógł przekonać drugiego. Dyskutowali codziennie, chociaż żaden z nich nie wiedział, że drugi ma moc. Mimo że często się nie zgadzali znajdowali jednak wspólne podstawy do dyskusji. Ale wspólnego stanowiska, po jednej czy po drugiej stronie nie udało się osiągnąć. Holokaust był wciąż zbyt blisko serca Erika, a ruch praw człowieka w stanach nie przekonywał go.
Xavier zdecydował zostać wychowawcą, zbudował "szkołę dla utalentowanej młodzieży", która była w istocie bazą treningową dla mutantów. Instytut utrzymywał w tajemnicy swoją rolę, ponieważ Xavier bał się, że ludzie nie dojrzeli do tego by zaakceptować mutantów. Jako poważany genetyk Xavier przemawiał w obronie mutantów, ale to, że sam był mutantem ukrywał przez wiele lat. Zamiast walczyć z fanatyzmem ludzi, Xavier uczył młodych mutantów jak zintegrować się ze społeczeństwem, zaakceptować siebie i przygotować się do wojny, która, jak się obawiał, może być konieczna.
Było by błędem sadzić, że Xavier jest całkowitym przeciwnikiem przemocy. W wydarzeniach z opowieści "Days of Future Past", gdzie mutanci są zamykani w obozach, Xavier przystępuje do wojny z rządem, wspólnie z Magneto. Ale tak długo, jak długo jest nadzieja na uznanie mutantów za wartościową część ludzkości Profesor X zrobi wszystko żeby zapobiec konfliktowi z ludźmi.
Jeśli przyjrzymy się historii X-menów odnajdziemy tam ogromną liczbę walk. Jednakże większość z nich odbywa się w celu zapobiegnięcia skrzywdzeniu ludzi przez mutantów. Wiele starć to konflikty "wewnętrzne", z grupami które chcą zniszczyć X-menów. Mimo, że Xavier chciał nauczyć swoich wychowanków życia wśród ludzi, trzymał ich w izolacji. Być może bał się, że w konfrontacji z prawdziwą naturą ludzkości, dyskryminacją i pogardą mogą odwrócić się od jego filozofii. Xavier głosił zjednoczenie, uprawiając w praktyce izolacjonizm.
Magneto zajął stanowisko przeciwne. Utworzył grupę którą nazywał "bractwem złych mutantów" grupę młodzieży, która nie zamierzała się resocjalizować. Podczas gdy Xavier przyjął bierną rolę, Magneto był agresywny w swojej walce o równouprawnienie mutantów. Nauczył swoje bractwo używania mocy zawsze, kiedy to potrzebne i nie ukrywania jej w żadnym wypadku. Z biegiem lat działania Magneto stawały się coraz bardziej radykalne i nie możliwe do zaakceptowania dla nawet najbardziej gorliwych zwolenników jego filozofii.
Dręczone dzieci często zostają dręczącymi rodzicami. To pasuje do Magneto, człowieka, którego mania prześladowcza przerodziła się w skłonność do ludobójstwa. Z czegokolwiek by to nie wynikało, Magneto skupił się do tego stopnia na zagrożeniu ze strony ludzkości, że nie mógł już więcej wierzyć w świat w którym mutanci i ludzie żyli by razem. Postanowił uderzać pierwszy, uderzać silnie, z tysiącami ofiar, aby zwrócić na siebie uwagę świata. Zamiast walczyć o prawa i dobro mutantów stał się człowiekiem mocującym się wściekle z własną przeszłością od której nie mógł uciec i w ten sposób zaczął powielać okrucieństwa których ofiarą padł w młodości.
Ani Xavier, ani Magneto nie pozostał wierny swoim pierwotnym ideom. Co spowodowało zejście z własnej ścieżki u każdego z nich? Przekonania, nie ważne jak bardzo słuszne nigdy nie są odporne na ludzką pychę.
Chociaż Xavier gra uczciwego i szczerego człowieka, wiele razy nadużywał swojej mocy wobec innych. Pierwszy raz odmienić czyjeś zdanie tak, aby się z Tobą zgadzał może być ciężko. Ale z każdą kolejną mentalną inwazją łatwiej jest ulec chęci użycia tej niezwykłej mocy. Ale Xavier głosi swoje poglądy tak jak gdyby sam nigdy nie ulegał takim pokusom. Nie tylko udaje nieskazitelnego, ale w dodatku uważa że jego filozofia jest jedyną słuszną. Jej zasady mogą być nagięte kiedy trzeba, ale on nigdy nie przyzna że popełnił błąd. Pokazał łatwość przystosowania swoich zasad, ale nie zdolność do trwałej zmiany swoich metod czy poglądów.
Magneto jest mniej przewrotny. Łatwo zobaczyć jak jego ego sprowadziło go z pierwotnej ścieżki. Czasem jednak pokora dopada mistrza magnetyzmu. Raz poddał się ludzkim rozkazom i zezwolił na osądzenie go przed międzynarodowym trybunałem po czym na krótko przejął szkołę Xaviera. Ale to nie mogło trwać, ponieważ nie ma wielkiej chwały w byciu cichym nauczycielem i nie daje mocy ukrywanie się w willi. Czemu Magneto miałby budować fortece ponad światem, unoszącą się ponad ludzkością? Ci, którzy byli raz zdominowani zgłębiają się w mroczne fantazje o własnej dominacji.
Magneto potrzebuje całkowitej kontroli ponieważ wychował się jako ofiara. Wyobraźcie sobie dręczone dziecko wystarczająco potężne żeby zniszczyć swoich wrogów. Teraz wyobraźcie sobie że to dziecko zdołało się wygrzebać z zbiorowego grobu. To z pewnością tworzy potrzebę karania winnych jego nieszczęścia, na całe życie. A kiedy nie ma już bezpośrednio winnych, Magneto projektuje obraz nazistów na kolejną zagrażającą mu grupę.
Co czeka nas w przyszłości? Przed scenarzystami stoi wielkie wyzwanie. X-meni zawsze potrzebowali moralnego przeciwieństwa. Apocalypse, Sinister, nawet ludzie nie dostarczają bezpośredniego filozoficznego przeciwieństwa. Mimo że prawdopodobnie Magneto jeszcze kiedyś znajdzie się po stronie "dobrych", to nie może nie być przejściowe. To Xavier będzie się musiał zmienić w najbliższych latach. Po części dlatego, że rzeczywistość współczesna wpływa na uniwersum komiksu. Podstawowe przekonania Xaviera mogą się współcześnie wydać naiwne. Albo Xavier się zmieni, albo X-meni go przerosną. W niektórych miejscach jego przekonania nie będą stały w sprzeczności z rzeczywistością. Już widzieliśmy początki zdrady Xaviera w "X-men: Deadly Genesis" On musi albo pogodzić się ze swoim nie moralnym postępowaniem, albo uznać, że marzenie przerosło marzyciela.
by Hilary Goldstein ; tłumaczenie Oskar Skuteli